Wszędzie wkoło kryzys. Firmy w większości jeśli nie przynoszą strat, to także nie przynoszą ogromnych zysków. Mimo to sektor turystyczny nie ma się najgorzej. Może wynika to z większej chęci podróżowania Polaków. W e-turystyce może nie zarabia się przysłowiowych "kokosów", jednak da się całkiem nieźle zarobić.
Wyczuły to nie tylko firmy związane z turystyką, lecz także to bardziej związane z sektorem IT. Biura turystyczne, które do tej pory działały offline zdały sobie sprawę, że internet w Polsce staje się medium, którego nie można pominąć w walce o rynek. Ba, niejednokrotnie jest to główny kanał sprzedażowy. Wynika to z faktu, iż z faktu, iż stajemy się bardziej wygodni i zarazem dzięki nowym technologiom internetowym mamy większy wybór usług, bardziej atrakcyjne ceny.

Stabilizacja finansowa. Dwa największe portale turystyczne w Polsce, EasyGo.pl i Wakacje.pl podsumowały wyniki swojej pracy po 10 miesiącach 2009 roku. Dynamika wzrostu sprzedaży internetowej utrzymała się na poziomie roku ubiegłego zaś w tradycyjnym kanale sprzedaży (Punkty Obsługi Klienta) spadła o 9 proc. Cała branża turystyczna może zamknąć ten rok spadkami na poziomie około 7-8 proc. Szacunkowe porównanie wyników sprzedaży internetowej trzech największych portali turystycznych w Polsce wskazuje na ponad dwu krotną przewagę EasyGo.pl i Wakacje.pl nad Travelplanet.
Internetowe Centrum Podróży eSKY.pl, lider polskiego rynku rezerwacji biletów lotniczych online, podsumował zakończony już na dobre sezon wakacyjny 2009. Analiza rezerwacji dokonanych przez Polaków w okresie od czerwca do października dostarczyła bardzo ciekawych wniosków: Polacy rezerwują bilety niemal w ostatniej chwili, podróżują w pojedynkę, pracujący za granicą spędzają wakacje w kraju, a „tanie linie” nie zawsze są najtańsze…